A kogo niby napoleonizuje ta książka? Mnie!!! Napoleonkami z bakłażanów ze strony 72 z Kawalerów Angeliny. Cóż. Po prostu to napiszę. Tak, tak,dla mnie to w skrócie żyć nie umierać.
Napoleonki w wersji na słono, na dodatek z roztopionym serem...
POWTÓRZĘ, kto nie słyszał... żyć nie umierać. Tłusto, gorąco, smakowicie. Czyli robić i zapraszać.
Kogo? Oczywiście, że mnie!!!
Przepis na podstawie pierwszego czytania trochę mnie zniechęcił. Lubię jak przepisy są jasne od pierwszego rzutu oka, w gruncie rzeczy niezbyt skomplikowane czyli - jak to mówiła świętej pamięci moja "przybrana" matka - nieprzekombinowane.
Jednak, gdy człowiek się przebije przez słowne warstwy przepisu, efekt smakowy w myślach zaczyna się klarować. Ja osobiście nie rzuciłabym się na ten przepis w jego pojedynczej formie napoleonek, raczej w swej niecierpliwości przekształciłabym go na coś w rodzaju zapiekanki, ale jak to mówią, do ambitnych świat też należy. A zatem proszę Państwa, zapraszam. Kawalerowie Angeliny. Opowieść z włoskiej kuchni, Strona 72, Napoleonki z bakłażana, odczarowanie.
napoleonki z bakłażana
PRZEPIS w skrócie
Warstwy z panierowanych grzybów, bakłażana i sera układać i zapiekać. Nie zapominając o dodatkach :). Szczegóły jak wiemy w książce o Angelinie.
NAPOLEONKI
- słynne ciastko, z ciasta francuskiego i delikatnego kremu
- danie z kuchni włoskiej polegające na warstwowym ułożeniu składników
SKŁADNIKI główne do odczarowania
![]() |
| Grzyby PORTOBELLO |
- PRZEPISY - ze względu na swoją strukturę można zaryzykować i nawet zrobić z nich frytki a na pewno wspaniałą tempurę; generalnie nad tymi grzybami można "znęcać" się nad nimi w każdy możliwy sposób: dusić, smażyć, faszerować, panierować, grillować, wrzucać do sałaty itp. W polskich warunkach mamy możliwość nadziewania ich naszą kaszą, zdrową i sycącą, szczególnie polecaną w oczyszczającej wiosennej pozimowej diecie a w przypadku wyjątkowo jędrnych kapeluszy potraktować je jako podstawę zamiast bułki do hamburgera (gdy je zdejmiemy z grilla)
- POLSKI ODPOWIEDNIK - pieczarki
- RADA OD SERCA - grzyby są pyszne, nawiązują do czegoś pomiędzy pieczarkami a tzw. sową, ale nie warto dać się zwariować i marnować cały dzień na szukanie ich po całym mieście, lepiej w tym czasie usiąść z książką na trawie, a portobello kupować na zasadzie "jak się trafią"
SER GRUYERE - ser szwajcarski wytwarzany w kantonie Freiburg. Wywodzi się z dawnego hrabstwa Greyerz, dzięki któremu zawdzięcza swoją nazwę, wytwarzany z surowego mleka krowiego, dzięki ziołom występującym na alpejskich pastwiskach w tym regionie ma on niepowtarzalny orzechowo-korzenny posmak etykietką "le gruyere switzerland"
- PRZEPISY - doskonały do zapiekanek z warzyw i pieczywa, używa się go także do makaronu, grzybów, ryb, ciast, mięsa i oczywiście pieczywa, podczas starzenia wypełnia się bardziej złożonym, wyrazistym smakiem
- CIEKAWOSTKA - z 400 litrów mleka powstaje jeden 35-kilogramowy krąg sera
- CENA - 70 pln za kg
- POLSKI ODPOWIEDNIK - polski ser typu gruyere wytwarza mleczarnia Ryki, która stworzyła ser Cezar, ale prawdziwy ser tego typu produkowany jest tylko w Szwajcarii i jest oznaczony etykietką "le gruyere switzerland" http://www.gruyere.com/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz